Drawa jesienna (poligon - Noteć)
- Details
- Parent Category: Nasze Wyprawy
- Published on Wednesday, 10 April 2013 20:31
- Written by Piotrek Kaleta
- Hits: 217
Tak w ogóle to w piątek nie wiedzieliśmy jeszcze, gdzie jedziemy, było wiadomo tylko, że trzeba skorzystać z dobrej pogody i że jedziemy popływać. W sobotę rano ostatecznie wypadło na Drawę i odcinek, którego dwa lata temu nie spłynęliśmy.
Plan był taki aby koło południa ruszyć z domu i na wieczór dojechać na miejsce tak by rano po śniadaniu po prostu spakować się i zacząć spływ. Plany sobie a życie sobie - po prostu okazało się, że może nie udać się nam dopłynąć do Drawna w czasie gdy czynny jest punkt sprzedaży biletów. Pozostało więc przenocować w jego bliskiej okolicy, kupić rano te bilety i pojechać do Prostyni by tam zacząć spływ.
...
Rano jeszcze przed 7.oo jedziemy do Drawna by w PIT kupić bilety. Po kilku minutach oczekiwania na jakiegoś pracownika najpierw spostrzegam kartkę informującą, że punkt jest czynny od 7.3o, po czym po kilku kolejnych minutach spostrzegam z auta kolejną informującą o tym, że bilety kupimy owszem, ale od poniedziałku do piątku : ) Myszka proponuje by zapytać jakiegoś tubylca czy można je kupić jeszcze gdzieś? Okazuje się, że można - w dyżurce strażników przy moście. Wstęp na teren DPN dla dwóch osób i dwa noclegi w namiocie kosztują nas łącznie 62zł a przy okazji opłat okazuje się, że powinniśmy być jedynymi osobami na rzece.
Wydajne wiosłowanie dla opornych
- Details
- Parent Category: Artykuły
- Published on Saturday, 16 March 2013 09:14
- Written by Don Stoneman
- Hits: 330
Przez niemal 30 lat mój przyjaciel Steve wiosłował w kanu jako maratończyk, wołając 'huts' i zmieniając strony co osiem pociągnięć (lub coś koło tego). Gdy Stev spędzał dużo czasu na wodzie (wyścigi dla zawodowców), znany był z także z tego, że pojawiał się na lokalnych regatach razem ze swoim młodym synem - pływali tak, że się wszyscy oglądali. Jednak o wiele więcej dni spędził na pływaniu po Algonquin Park i wyprawach po Arktyce.
Dlaczego Steve nadal wiosłuje stylem maratońskim nawet w czasie wypraw?
Steve przyznaje że podróżowanie w kanu nie jest podróżowaniem pośpiesznym - każdy kanuista powie Ci, że bycie na łonie natury, na świeżym powietrzu, na wodzie - jest po prostu dobre dla ducha. Ale nadal warto osiągać cele jakie postawiłeś sobie przed rozpoczęciem podróży - konkretne miejsca kampingowe w określonym czasie.
Więc, dlaczego nie przewiosłować tego samego dystansu z mniejszym wysiłkiem, z mniejszym bólem w mięśniach - zaoszczędzając większą ilością energii na eksplorację i ogarnianie miejsca w którym rozbijesz namiot? Maratoński styl stapia ludzkie ciało (albo ciała) z pięknie zaprojektowanym przedmiotem - kanu, żeby osiągnąć prędkość podróżną 5-6 mil/h (7.5-9 km/h).
Key River, Park French River i Zatoka Georgian Bay / Ontario (.ca)
- Details
- Parent Category: Nasze Wyprawy
- Published on Thursday, 14 February 2013 12:49
- Written by Jacek Kozłowski
- Hits: 344
Są na świecie miejsca tak specjalne i niecodzienne, że niezależnie od częstości ich odwiedzania zawsze chce się do nich wracać. Dla mnie takimi miejscami są park French River (French River Provincial Park) oraz obszary wokoło wyspy Philip Edward Island na zatoce Georgian Bay w Ontario. W sierpniu 2012 r. spędziłem dwa tygodnie, pływając na kanu w obu tych okolicach — i z przyjemnością odwiedziłbym je ponownie!
Nie pamiętam, ile razy odwiedziłem park French River od mojej pierwszej wizyty w 1995 r., ale prawdopodobnie nie mniej niż dziesięć. Jest to bardzo rozległy park i pewnie wiele tygodni, a może i miesięcy, zajęłoby swobodne zwiedzenie całego tego obszaru, rozciągającego się od jeziora Nipissing (Lake Nipissing) do zatoki Georgian Bay, i powiosłowanie na kanu po znajdujących się w jego granicach rzekach, ogromnej liczbie ich odnóg, dopływów i ujść oraz przepłynięcie wokoło niezliczonych i gęsto rozsianych skalnych wysepek i skał. Dlatego też pomimo moich wielokrotnych wizyt nadal jest sporo miejsc, gdzie nie udało mi się dotrzeć. Rzeka Key River, stanowiąca naturalną południową granicę parku, była do tej pory jednym z nich. Rzeka zaczyna się około 3 kilometrów na wschód od szosy nr 69 i stanowi świetną drogę wodną, pozwalającą dostać się szybko i prosto do zatoki Georgian Bay. Ponieważ nigdy przedtem nie odwiedziłem części parku znajdującej się nad zatoką Georgian Bay koło ujścia rzeki Key River, miała być to dla mnie i dla Catherine wycieczka w nieznane nam tereny.
Read more: Key River, Park French River i Zatoka Georgian Bay / Ontario (.ca)
Łupawa (Jasień - Rowy)
- Details
- Parent Category: Nasze Wyprawy
- Published on Sunday, 23 December 2012 17:39
- Written by Piotrek Kaleta
- Hits: 753
Do Bytowa - gdzie to Myszka korzysta z okazji i robi ostatnie zakupy - docieramy koło południa, po kilkunastu dalszych minutach jazdy jesteśmy w Jasieniu na grobli dzielącej jezioro o tej samej nazwie.
1
Znajdujemy dogodne miejsce do wodowania, wypakowujemy rzeczy i wracam samochodem pod sklep by go tam zaparkować na czas spływu. W sklepie pytam tylko, czy parkowanie będzie problemem i czy okolica należy do spokojnych - odpowiedzi uspokajają. No to płyniemy. Zaczynamy na 92.1km spływu i kolejne 4km to wiosłowanie w otwartej przestrzeni, na nasze szczęście wiatr tym razem wieje w plecy, więc Myszka może się relaksować na dziobie a za utrzymywanie kursu odpowiadam tylko ja.
Balet w kanu - taniec wolności
- Details
- Parent Category: Artykuły
- Published on Sunday, 09 September 2012 11:06
- Written by Becky Mason
- Hits: 621
Większości tego co wiem o pływaniu kanu, nauczyłam się od mojego taty. To on zainspirował mnie do pływania solo. Jako filmowiec, Tata zawsze szukał kolejnego usprawiedliwienia, żeby następny film też miał coś wspólnego z kanu. W późnych latach siedemdziesiątych, odkrył możliwość robienia krótkich filmów o czymś co nazywał "baletem kanu".
Balet kanu jest błyskotliwym stylem wiosłowania w pojedynkę, popularyzowanym w latach pięćdziesiątych przez instruktorów kempingu takich jak Omer Stringer. W "balecie kanu", kanu jest tak bardzo przechylone, że listwa burtowa prawie dotyka wody, a wioślarz płynnie łączy różnorodne manewry, starając się tworzyć jak najmniej plusków i fontann wody.
Miałam być głównym wioślarzem w jego nowym filmie. Żeby przygotować się do filmu, musiałam się uczyć, ćwiczyć i doprowadzać do perfekcji najróżniejsze pociągnięcia. Przypuszczam, że najtrudniejszym spośród nich było 'odepchnięcie jedną ręką' <dreaded one-hand pry>.
Taniec z mikserami - kompozycja na dwie cofki i bystrze.
- Details
- Parent Category: Artykuły
- Published on Thursday, 28 June 2012 02:00
- Written by Krzysztof Drop
- Hits: 743
Partytura naszych umiejętności kanadyjkarskich w manewrowaniu na sinej wodzie stale się rozwija. Po cichym preludium manewrów na wodzie stojącej, przez rozwinięcie koncertu na nurcie, gdzie się promujemy, wchodzimy i wychodzimy z cofki (andante). Nadchodzi nieubłaganie błyskotliwy finał w postaci szaleńczego tańca z mikserami (allegro con brio), który zagramy na dwóch cofkach i bystrzu pomiędzy nimi. Gdzie taki utwór możemy spotkać? Za przeszkodami przy obu brzegach, które przepuszczają główny nurt środkiem rzeki. Tam na pewno utworzą się cofki rotujące w przeciwne strony, rozdzielone jęzorem bystrza. Zajmiemy się manewrem przeskoczenia z cofki do cofki.
Po co tak się wygłupiać skoro można spłynąć bystrze i lecieć dalej? Otóż zdarzają się sytuacje, kiedy przejście z cofki do cofki jest konieczne. Ot choćby, gdy przyasekurowanie płynących za nami osad jest wygodniejsze z drugiej cofki lub, gdy wyjście na nurt z przeciwnej cofki nie naraża nas na wpadnięcie na przeszkodę, a poza tym czemuż pominąć taki dogodny moment do wypróbowania swoich umiejętności. Dwa wirujące miksery cofek wspomagane bystrzem powinny być obowiązkową gamą dla kajakarza, którą należy ćwiczyć z zapałem, aż do bezbłędnego opanowania manewrów lub do krwawienia odcisków w przypadku braku postępów.
Read more: Taniec z mikserami - kompozycja na dwie cofki i bystrze.




